zaśmiecone Książenice i opypy

Na pytania odpowiadają nasi Radni oraz Sołtys.
awojciech
Posty: 185
Rejestracja: pn sie 16, 2010 6:38 am

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: awojciech » ndz mar 30, 2014 6:56 am

Widzisz Koleżano, jak zaczynasz konkretny problem to wszyscy milczą. Wywołany Urząd i Pan Radny, dyplomatycznie unika odpowiedzi (choc trzeba powiedziedzić że Jego działalność oceniam bardzo pozytywnie w przeciwienstwie do Pana Radnego z Ksiązenic), - bo prawdopodobnie mamy rację. Urząd nie panuje nad płacącymi (moje zdanie), Ci którzy uczciwie płacą i zamiast odpoczywać w lesie na spacerze denerwują sie widząc śmieci, opony czy wąchając szambo. W zwwiązku z tym zgadzam sie z Tobą w 100% . Może ktoś z urzędników zobaczy, że w Ksiązenicach na ulicach jest już cywilzacja a nie ma koszy na śmmieci wzdłuż chodników, ale w to akurat wątpie. Nie mam pojecia tylko jak z tym walczyć. Może nalezy zacząć Wszystkich edukować, że są kosze, że przyroda nie poradzi sobie z plastikami i innymi świnstwami, które pojawiają się w lesie. Taka edukacja konieczna jest od dzieciństwa, potem może później nie, troche w to jednak wątpie.
Szanowni Państwo, zimą jedna z Mieszkanek przyniosła do lasu worek nieczystości (odpady żywnościowe) i wysypała , na moja uwagę odpowiedział (...) żebym tym się nie interesował bo ja dokarmiam zwierzynę leśną itd(...) przyznam, że większego kretynizmu nie spotkałem. Chyba wszyscy powinni zrozumieć, że las nikogo do siebie nie zaprasza, w lesie to my jesteśmy Gośćmi nie odwrotnie. Wielu homo spiensom wydaje się odwrotnie. Prawda jest pewnie jednakk bardziej brutalna. Najlepszym rozwiązaniem pewnie będą mandaty, ale Straż Miejska - moim zdaniem - nie jest tym i problemami zainteresowana.
Szanowny Pan Radny walczy z problemem nieczystości w gminie, ale pewnie jest osamotniony i brakuje mu skutecznych narzędzi, ktrórymi może sie posłuzyć. Przecież jeśli w śmieciach znajduje się adres, jeśli ktoś systematycznie nie wywozi szamba to w czym jest problem? Możemy tylko podejrzewać -tak jak piszesz, że miasto nie panuje nad płacącymi za nieczystości.
Pozdrawiam

warszawianka
Posty: 21
Rejestracja: śr wrz 28, 2011 10:17 pm

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: warszawianka » czw cze 05, 2014 7:54 am

A może problem rozwiązałby częsty odbiór odpadów? Mi się wydaję, że 2 razy na miesiąc to zbyt rzadko. Chociaż raz na tydzień powinno się wywozić odpady komunalne. Kilka razy z rzędu zdarzyło się tak, że śmieciarka przyjeżdżała nie w środę, a w czwartek, bo "wczoraj było dużo śmieci i nie zdążyliśmy". Domyślam się, że jakby odbierali raz na 2 mies., to przez tydzień wywoziliby worki. A tym czasem tę śmiecia leżą i aromatycznie pachną, zwłaszcza jak jest słońce (nawet nie wspomnę o estetyce). Oczywiście to dodatkowo jeszcze przyciąga różnych zwierząt. Na razie to jeszcze nie są szczury (chociaż kto wie?), a tylko koty. Ale jak tak dalsze pójdzie, to różnie może być.
A co do tego, że znajdują się worki itp, to i nie wiem jak z wiatrem jest na I lub II etapie, ale u nas na III te worki fruwają często, gdy mocno wieje. Więc nie zawsze ktoś celowo zaśmieca teren. Przynajmniej mi się tak wydaję...
Oczywiście nie popieram i nie usprawiedliwiam wyrzucenia worków poza teren własnej działki w miejscach do tego nie przeznaczonych. I popieram całkowicie opinie, że przydadzą się kosze na śmieci wzdłuż chodników.

P.S. Wczoraj znów nikt nie przyjechał po odpady komunalne...
Pozdrawiam,
Irenka

michal_n
Posty: 13
Rejestracja: pt cze 17, 2011 3:02 pm

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: michal_n » czw cze 05, 2014 1:47 pm

Witam,

Stojące worki ze śmieciami przed domem (bo Panowie się nie pojawili) to standard. Ale to nie jest raczej powód, że w okoliczych lasach zalegają duże ilości odpadów. Większość tych śmieci pochodzi z budów bądź remontów okolicznych domów (bo za to trzeba zapłacić, w skali całej budowy niewiele, ale trzeba). I trudno chyba rozwiązać ten problem. Chyba, że jak ktoś będzie budował dom, to będzie musiał wnieść opłatę na rzecz gminy (np. uzależnioną od metrażu budynku), a gmina sfinansuje za to np. dwa odbiory śmieci. Ale to pewnie wymaga zmiany przepisów. A może gmina, na swojej stronie, mogłaby umieścić skrzynkę interwencyjną, gdzie będzie można zgłościć fakt zalegania śmieci (jest już taka skrzynka dotycząca stanu dróg)?

Michał

PS. Dla ludzi o mocnych nerwach polecam scenkę z Drogówki Smarzowskiego, kiedy jeden policjant rozmawiając z drugim wyrzuca z bagażnika samochodu śmieci do lasu. Żadnemu nawet oko przy tym nie mrugnie. I taka jest właśnie część naszego społeczeństwa.

Pelegrinea
Posty: 2
Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:32 pm

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: Pelegrinea » czw lip 03, 2014 12:53 pm

popieram całkowicie opinie, że przydadzą się kosze na śmieci wzdłuż chodników
.

Ja też popieram. Na razie naliczyłam sztuk 1 (może są jakieś inne, niewidzialne ;) ) i do tego szczelnie zapchany śmieciami :twisted:

M-Team
Posty: 97
Rejestracja: wt wrz 09, 2008 4:33 pm
Lokalizacja: Książenice

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: M-Team » śr mar 09, 2016 9:24 am

Witam,

Odświeżam temat zaśmiecania Książenic. Otóż stwierdzam, że w ostatnim czasie przybywa w Książenicach spacerowiczów (np. rodziny z dziećmi, mamy z wózkami i inni), którzy w nosie mają hasło "Czysta gmina - nie śmieć" i nonszalancko pozbywają się - innym mieszkańcom przed domami - nie tylko niedopałków, ogryzków i skórek od banana, papierków od cukierków, ale także pustych pudełek po papierosach, butelek i puszek po napojach, a nawet plastikowych rożków po lodach czy też chusteczek do nosa! :shock: :evil:
Nie wspominam już o permanentnie zapaskudzających kupami psach (bo właściciel nie wypuści psa na swojej posesji - zapaskudzi mu trawniczek - dlatego woli z nim pójść na spacer, by komuś zrobić niemiły prezent :? ) i wizytach zdesperowanych kotów (bo pan na kuwetce oszczędza :? ).
Ja rozumiem, że NIE MA KOSZY NA ŚMIECI, ale to nie znaczy, że swoje śmieci można komuś wyrzucać pod okna! :evil:
Czy to taki problem, żeby papierek po cukierku, skórkę od banana, butelkę po napoju (czy psią kupę) zabrać ze sobą i wyrzucić do swojego śmietnika, aby "CZYSTEJ GMINY" NIE ZAŚMIECAĆ???

Obawiam się, że treść mojego posta NIE TRAFI do adresatów - i wcale nie chodzi tu o ograniczenie w dostępie do internetu czy naszego forum...

Mimo wszystko miłego dnia,
Maciej

Awatar użytkownika
duszki_z_osiedla
Posty: 129
Rejestracja: sob cze 14, 2014 12:01 am
Lokalizacja: całe osiedle

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: duszki_z_osiedla » czw mar 10, 2016 6:53 am

Niestety mieszkają tutaj również tacy co z dziada pradziada wywozili śmieci swoimi furmankami do lasu i sterta obornika zawsze była przy domu więc nie dziw się że ktoś papierek rzuci przed furtką.

Awatar użytkownika
Michał
Administrator
Posty: 868
Rejestracja: ndz mar 26, 2006 7:12 pm
Lokalizacja: Książenice

Re: zaśmiecone Książenice i opypy

Post autor: Michał » czw mar 10, 2016 5:02 pm

To co piszesz brzmi jak zwykły stereotyp mieszczucha na temat mieszkańca wsi.

Więcej śmieci widywałem na chodnikach warszawskiego osiedla niż w tej części Książenic, w której ludzie od pokoleń mieszkają na swoim.


Michał

ODPOWIEDZ